niedziela

*Lisa*
  Jest dokładnie dwa dni przed wigilią . Nialla ciągle nie ma w domu . Nie wiem , cały czas mi mówi , że on ma tyle rzeczy do załatwienia przed świętami . Ja siedzę sama , ale cóż przywykłam do tego , przynajmniej chłopaka mam zajebistego . Mark jest wpaniały , choc go teraz nie ma przy mnie wiem , że o mnie myśli :D
 *  Marka*
  - Hej Mark,chłopie . Wracasz do domu na święta ? - Podszedł do niego kumpel Robbie .
  - Nie Mark zostaje tutaj - objęła go za szyję i pocałowała jakaś lalunia - Prawda Kotku ?
  Uśmiechnął się i przytaknął .
  -No,ale jak to , a twoja dziewczyna ?
  - Mieszka z bratem , wiesz jej bratem jest Niall Horan . Nie źle nie ??
*Lisa*
  - No to jestem , wróciłem . - zawołał stojący w przejściu z salonu na korytarz Horan.
  - Cześc . Ile jeszcze mięliśmy urządzic , jakąś wigile .
  - Bez nerwów . - powiedział z uśmiechem Niall . - Damy radę .
  - Łatwo ci mówic . Ja tutaj siedzę i nie mam co robic w tym Londynie .-Niall usiadł koło mnie i objął mnie ramieniem .
  - Wiem , jutro idziesz ze mną na plan sesji świątecznej co ? Spotkasz się z chłopcami .
  - No,dobra wszystko oprócz siedzienia tutaj .
  - A ten twój Marka ? - zapytał z zapchaną mandarynką buzią .
  - No , ale jak to co ? Przecież nie ma go tutaj , studiuje w USA , przecież wiesz .
  - No wiem , ale ... - przełknął mandarynkę xd - nie przyjeżdża na święta .
  - Nie wiem , nie rozmawialiśmy o tym , jakoś tak wyszło - Niall podszedł mnie od tyłu , położył rękę na moim ramieniu , a ja odwróciłam głowę tak najmocniej jak mogłam
  - No , bo wiesz nie chce żeby ktoś skrzywdził moją młodszą siostrę . - uśmiechnął się .
  - Ej jestem młodsza tylko o dwa lata . A zresztą , mogę ci przysiąc , że on mnie kocha i nic mi nie zrobi .
 [kolejny dzień]
 Choc powiedziałam wczoraj Niallowi , żeby się nie martwił to sama się bałam , że Mark nie przyjedzie na święta i że wogóle o mnie zapomniał . Po południu miałam iśc z braciszkiem na plan .
  - No to jesteś gotowa ? - zapytał Niall zaglądając do mojego pokoju . zobaczyłam go w lustrze i uśmiechnęłam się .
  - Tak , już prawie .
  - Nie lansuj się tak , bo Harry jest singlem xd
  - Spadaj , chcę wyglądac po prostu jak człowiek - rzuciłam w niego poduszką ,a ten idiota cały czas się śmiał z własnych żartów .
  Weszliśmy do studia , był tylko Lou i Liam . Jak tylko weszłam z Niallem do studia , zdjęcłam czapkę , bo nie lubię jej nosic . Chłopcy siedzięli i coś razem czytali . Horan przerwał ich rozmyślenia nad kartką paieru i rzucił .
  - Cześc ludzie , wszyscy co tu są .
  - O przyprowadziłeś siostrę , no nareszcie . - powiedział Lou .
  - Tak , mówiłem że będzie inna niż Niall , bo nie możliwe żeby była taka brzydka jak on i miałem rację - patrząc na mnie bąknął ze śmiechem Payne .
  - Cześc , tak jestem siostrą tego ludka , ale nie mówcie tak o moim przystojnym bracie xd
  - No dzięki siostrzyczko - Niall pocałował mnie w policzek i zaczął się głupkowato przedrzeźniac z chłopcami .
  Za chwilę , wszedł Zayn . Dobrze , że nie Harry szczerze to nie chciałam go tak wcześnie zobaczyc . Nie,że nie lubię Stylesa ,ale Niall zaraz coś wypali . A zresztą , nie chciałam myślec o związkach . Tęskniłam za Markiem <3
  - Cześc Lisa . - zaj przytulił mnie ,bo mnie znał dobrze . Zresztą trudno się dziwic , kiedyś byliśmy razem na zakupach , tak było to rok temu . I jako jeszcze łatwo kochliwa nastolatka , chciałam go pocałowac i zrobiłam to , ale potem było mi głupio . Dopiero niedawno mi przeszło . - Co ty tu robisz ? WOW jak dawno się nie widzięliśmy ;)
  - HAHAHA..no tak . Cześc Zayn . - spuściłam oczy i miałam nadzieję , że już zapomniał .
  - No,to było chyba ...
  - Nie , nie mów tego - krzyknęłam i nagle wszyscy się na mnie popatrzyli
  - A już pamiętam , ale nie chciałem tego powiedziec. - zrobiłam się czerwona jak dywan w Hollywoodzie xd Zayn jak zawsze był bardzo opanowany . Poszedł trochę dalej , wziął butelkę wody stojącą na stoliku i podszedł do chłopców i do tej ich kartki
  - A kiedy przyjdzie Harry , ja dzisiaj chcę wrócic wsześniej . Perrie i ja już dzisiaj wyjeżdżamy w góry . A dokładnie dzisiaj w nocy - zaczął dalej tłumaczyc.Jednak ja siedziałam dalej na ławce podpierałam się dwiema rękami i czekałam aż przyjdzie Harry . W sumie to on mnie nie znał , ja jego też osobiście nie . On chyba jako jedyny .
  Usłyszałam jakieś kroki , teraz wiedziałam że to raczej on już idzie .
  - No cześc chłopcy , sorry za spóźninie . - i wtedy wiedziałam , że to się stanie zapomniałam o wszystkim widziałam tylko jego , na żywo stał przedemną . Jeszcze przystojniejszy niż na zdjęciach /
 
 
 


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz